28 grudnia 2014 Comments (0) Biegamy, Jeździmy

La Isla Bonita, czyli antyporadnik

Jak dotrzeć na La Palmę w stylu „BelekiOlek”?

Sierpień 2013.

Ola: Belek zapisuje się na bieg. Transvulcania 2014. Kuerti coś gada o Majorce. Jakaś nienasza destynacja, ale skoro jest bieg, i ma być Kilian, to już niech będzie, polecimy. Jest fajnie, pierwszy wyjazd na 2014 zaplanowany. Jest przygoda…

Bela: Kuerti zapisał się na Transvulcanię. To co? Ja się nie zapiszę? Zielone światło od Oli. 5 minut formalności i taadaaam zapisany. Wulkany, podbiegi i upał, jakaś La Palma, ale to dopiero w maju, za 9 miesięcy. Mnóstwo czasu na dogranie szczegółów. Najważniejsze, że Kilian tam biega.

Listopad 2013 (chat na gmailu)

Ola: Są bilety na La Palmę w dobrej cenie, w terminie biegu (wysyła linka).
Bela: Czekaj sprawdzę. Tyyy, dobra cena. Termin pasuje. Bierzemy.
Minuta osiem. Kupione.

Przygotowanie: Kupić bilety lotnicze: destynacja La Palma.
Najpierw należy pomylić Baleary i Kanary – kupić bilety na Majorkę, w ramach first minute, z bagażem, z Berlina jeszcze, a jak, a potem z miesiąc, może dwa spać spokojnie.

Przygotowanie merytoryczne: szukanie kadrów i miejsc do zdjęć.
Opublikować fotę biegową w jednym z biegowych periodyków, a potem na fali tegoż wydarzenia szukać w Google Grafika ładnych miejsc na docelowej wyspie. Zauważyć, że kontur owej wyspy nie zgadza się z wyrysowaną trasą biegu – odkryć pomylenie dwóch archipelagów.

Styczeń 2014 (telefon)

Ola: Łukasz, jest problem z naszym wyjazdem na Transvulcanie…
Bela: (qrde, Ola pewnie nie dostanie urlopu) Co się stało?
Ola: Kupiliśmy złe bilety.
Bela: (w datach pewnie się walnęliśmy) No jak to złe?
Ola: No kupiliśmy na La Palmę, ale na Majorce.
Bela: No jak na Majorce? A to nie miały być Kanary?
Ola: No miały, wyspa La Palma na Kanarach, a kupiliśmy do La Palmy na Majorce. Kuerti coś przebąkiwał o Majorce i wyszło jak wyszło.
Awaria. Mistrzowie logistyki.

Kupić bilety na Gran Canarię. Nie to samo, ale są promy. I bliżej. I są linie lotnicze między wyspami. Spać spokojnie niemal do dnia wylotu.

 

Start wyjazdu: opracowanie logistyki.
Coś nam świtało, że z wyspy na wyspę można dostać się promem. Cen promów nie sprawdziliśmy. Kupienie biletów na promy – ból opustoszałego portfela.

DSC_9457-001

Gran Canaria, wieczór pierwszy. Romantyczny spacer promenadą. Belek gdzieś tam biega

 

Lądowanie na Kanarach:
wieczorny dojazd do hostelu. Spacer promenadą w promieniach zachodzącego słońca. Romantyzm, tzn. Belek biega, ja spaceruję. Noc w hostelu. Opuszczenie hostelu o 6 rano, by złapać prom na Teneryfę o 7. Ledwo co, udało się.
Teneryfa: krótki smęt po Santa Cruz de Tenerife. Złapanie busa transferowego do Los Cristianos. Dłuższy smęt, dołączenie Kuertiego z Natural Born Runners (który piłowany kupuje bilety w niemal ostatniej chwili, na Teneryfę, jak się okazuje, wychodzi na tym znacznie lepiej), smęt na plaży, pyszny posiłek w pobliskim barze, prom na La Palmę z przystankiem na La Gomera. Cztery godziny na promie na La Palmę. Sztorm lub coś co sztormem było w moim mniemaniu, a wysokimi falami w opinii innych. Widok zielonych ultrasów z tego samego promu biegających po torebeczki lub bezpośrednio do toalety – bezcenny, póki nie padło na mnie.

DSC_0701

Teneryfa widziana z promu, tu już w trakcie odbijania w stronę GC (powrót)

 

Dojazd na La Palmę: po 23. Półgodzinny spacer do miejsca noclegu (po zejściu z promu z radości koniecznie trzeba ucałować nieruchomą ziemię). Po niemal 48 godzinach w podróży: osiągnięcie celu – apartamento na La Palmie.

Pobyt na jednej z piękniejszych wysp ever: trzy dni. Powrót: kolejne dwa.

DSC_9834-001

Główna grań La Palmy, trasa Transvulcanii. Prawda, że pięknie?

 

Komu polecamy? Wszystkim, którzy chcą mieć coś fajnego do opowiadania wnukom. Komu nie polecamy: szanującym swój czas, chcącym zaaklimatyzować się możliwie najdłużej i najbardziej komfortowo przed takim startem jak Transvulcania. Dzieci, nie róbcie tego w domu 😉

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *