18 grudnia 2014 Comments (0) Jeździmy

Angkor we mgle

Angkor we mgle? Brzmi romantycznie jak „Goryle we mgle”? Widzicie te antyczne budowle w lekkiej mgiełce i delikatnie przebijającym się świetle? Świetnie, ale dla mnie Angkor kojarzy się raczej z dziecięciem w tej mgle błądzącym…
Dlaczego nie warto, spędzając urlop w Tajlandii, wybierać się do Angkoru na jeden–dwa dni? Właśnie dlatego, żeby nie czuć się jak wyżej wspominane błądzące dziecko.
Jeden dzień dojazdu ze stolicy Tajlandii do Siem Reap, jeden dzień zwiedzania Angkoru i powrót do Bangkoku. Plan szaleńczy, nie polecam. Dlaczego?
Po pierwsze, wszechobecne tłumy. Marzycie o miłych chwilach we dwoje podczas wschodu słońca? Umilą je Wam tysiące takich samych jak Wy. Marzycie o niepowtarzalnym kadrze ze wschodem? Przynajmniej trzech takich samych zapaleńców wejdzie Wam w sam obiektyw.
Narzekam? Takie to polskie? Nie. Nawet w ciągu jednego dnia można zrobić i zobaczyć dużo. Wybierzcie rowery – są wolniejsze, ale dają więcej wolności Wam. Można pojechać w mniej uczęszczane zakątki kompleksu.
Nie raz! Marzycie o spokojnym obejrzeniu świątyń? Będziecie się poruszać w tłumie, nóżka za nóżką. Marzycie, żeby zobaczyć możliwie najwięcej? Nie da się. Cały kompleks jest duży, bardzo ruchliwy, a mi się udało trafić w dodatku na dzień półmaratonu po Angkorze. Czyli poza zwiedzającymi byli jeszcze biegacze i kibice. Chcecie zgłębić kulturę i historię Khmerów? W jeden dzień się nie uda, zapomnijcie. Zgubcie się gdzieś w lesie, tam też można trafić na ruiny, czasem nawet można mieć je tylko dla siebie. Zjedzcie śniadanie poza świątyniami, najlepiej w hotelu, weźcie jedzenie i picie ze sobą – jest taniej i nie traci się czasu na czekanie na posiłek. Nie bójcie się czasem zatrzymać, przejść gdzieś, poświęcić trochę czasu wszędobylskim umorusanym dzieciakom. Nie pędźcie na łeb i szyję na zachód – do wschodu porównania nie ma, a znowu sami się nim cieszyć nie będziecie. Nie frustrujcie się tym, że nie wszystko uda się na raz zobaczyć. Nie uda się, tam trzeba wrócić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *